Julia Wiśniewska , 7 lutego 2018

Czekolada – dlaczego tak ją lubimy?

 
Czekolada ma naprawdę długą historię. Bardziej nam znana w postaci pralinek czy batonów powstała w XVII wieku. Europejskie dwory zachwycały się nią. Był też czas, że została zakazana przez dostojników kościelnych. Czekoladę kochamy za smak i zapach. Dodaje nam energii i pozytywnie nastawia do świata. W czym tkwi czekoladowy sekret?

Czekolada jest dziełem Olmeków (ludu, który wyginął ok. 400 lat przed Chrystusem), a przynajmniej tak twierdzą historycy. Dopiero potem z dobrodziejstw ziaren kakaowca korzystali Majowie i Aztekowie. Ulubionym napojem elit Majów była czekolada z pianką. Dodawali do niej chili, miód dzikich pszczół lub kukurydzę. Czekolada była dla nich ważnym elementem podczas wszelkiego rodzaju świąt i uroczystości. Była też środkiem płatniczym.

Pierzasty Wąż

Skąd pochodzi nazwa "czekolada"? Etymologia słowa wskazuje na boga plemion Mezoameryki – Quetzalcoatla, czyli Pierzastego Węża, władcy słońca, wiatru i oddechu życia, który popijał napój z ziaren drzewa znajdującego się w tropikalnych lasach Ameryki Południowej. Być może stąd wzięła się nazwa czekolady: cacahualt, chocolatl. A w 1737 roku Karol Linneusz – szwedzki przyrodnik – nadał drzewu kakaowemu nazwę łacińską Theobroma cacao (grec. napój bogów).

Czekolada wkracza do Europy

Krzysztof Kolumb miał wprowadzić czekoladę do Europy, choć niektórzy przypisują ten fakt Hiszpanowi, Hernanowi Cortesowi, któremu po podbiciu terytorium państwa Azteków (1519-24 r.) czekoladę podarował król Montezuma II. Jednak spróbował jej dopiero Kolumb (i wcale mu nie smakowała) podczas ostatniej wyprawy do Nowego Świata, gdy dotarł do wyspy Guanaja i zabrał nasiona rośliny zwanej przez Indian cacao. Hiszpanie docenili potencjał czekolady i zaczęli z nią eksperymentować. Dodawali do niej cukier trzcinowy, wanilię, anyż, cynamon i pieprz. Zalewali wrzątkiem. Tworzyli również piankę, ale nie przelewając z naczynia w naczynie – jak ich poprzednicy – tylko mieszając specjalną mątewką. Delektowali się nią, dosyć długo zatrzymując w sekrecie przepis, który stał się wręcz tajemnicą państwową. Dopiero później receptura została wykradziona i Europa zachłysnęła się tym napojem.

W XVII wieku czekolada tak przypadła do gustu hiszpańskim damom, które towarzyszyły swoim mężom w Meksyku, że popijały ją nawet podczas mszy w kościele. Nie spodobało się to biskupowi, który zakazał picia czekolady w kościele pod groźbą ekskomuniki.

Popularny smakołyk

Zwyczaj picia czekolady na dworach w XVII wieku wprowadziła księżniczka Anna Austriaczka, która poślubiła Ludwika XIII. Jednak przez dłuższy czas, z powodu swojej ceny, czekolada była dostępna tylko dla najzamożniejszych. Bardziej popularna stała się dzięki otwarciu pijalni czekolady w Londynie przez pewnego Francuza. Napój był nadal drogi, ale też zmieniła się jego receptura: zamiast wody dodano mleka i utarte z cukrem jajka, co nadało czekoladowej miksturze aksamitnej konsystencji.

Pierwsze wyroby z czekolady powstały w połowie XVII wieku. Były to batony ze zmielonego i sprasowanego ziarna z dodatkiem orzechów, suszonych owoców i kwiatów, lody albo czekoladowe pastylki. Pralinki stworzył w 1679 r. francuski kucharz marszałka Césara de Choiseul du Plessis-Praslin. Jednak na tabliczkę czekolady, którą znamy, trzeba było poczekać do XIX wieku. Holenderski chemik Coenraad van Houten ulepszył prasę do miazgi kakaowej: udało mu się wycisnąć 50 proc. masła i dzięki temu po zmieleniu tzw. kuchu powstało kakao w proszku. Pierwszą tabliczkę czekolady wyprodukował Joseph Fry w 1846 roku. W 1898 roku w Krakowie, z inicjatywy czeladnika Adama Piaseckiego, powstała firma cukiernicza, która w 1910 roku została przeobrażona w największą w tym rejonie fabrykę czekolady. Nie każdy wie, że to początki dzisiejszej, uwielbianej przez Polaków, marki Wawel.

Czekolada od wieków budziła wiele emocji i kojarzona jest nadal z czymś przyjemnym oraz niezwykle kuszącym. Powstają o niej książki i filmy (np. na podstawie powieści Joanne Hariss nakręcono film "Czekolada" Lassego Hallströma z Juliette Binoche i Johnnym Deppem w rolach głównych). Nie mówiąc o muzeach i samych wyrobach z czekolady inspirowanych na przykład … miłością. W latach dwudziestych XX wieku, Adam Piasecki poznaje młodszą od siebie, piękną Danusię, która pracowała w jego fabryce. Na cześć ukochanej Piasecki opracowuje wyjątkową recepturę znanej do dziś czekoladki z grylażowym nadzieniem i nazywa ją imieniem swojej wybranki. Jak powiedziała brytyjska kulinarna celebrytka Nigella Lawson: "W życiu pada wiele pytań, na które czekolada przynosi odpowiedź". I trudno się z tym nie zgodzić.